Streszczenie

Szpiegostwo atomowe nie zbudowało radzieckiej bomby za ZSRR, ale znacząco skróciło drogę od ogólnej wiedzy fizycznej do działającej konstrukcji. Najważniejszą postacią był Klaus Fuchs, fizyk pracujący w brytyjskiej misji naukowej współpracującej z amerykańskim programem. Przekazywane przez niego dane dotyczyły między innymi architektury implozji, problemów materiałowych i ogólnej orientacji całego programu, dzięki czemu radziecki wysiłek nie musiał zaczynać od zera.1,2

Znaczenie tego wycieku polegało na redukcji niepewności. Szpiegostwo nie zastępowało własnego przemysłu, własnych obliczeń ani własnych testów, ale pozwalało szybciej odrzucić ślepe uliczki i skoncentrować zasoby na rozwiązaniach już potwierdzonych w USA. To dlatego temat Klausa Fuchsa należy rozumieć nie jako „kradzież gotowej bomby”, lecz jako skrócenie czasu potrzebnego do budowy sprawdzonego odpowiednika.1,3

Portret Klausa Fuchsa. Biograficzny obraz startowy jest najbardziej czytelny. Źródło: Wikipedia/Wikimedia, File:Klaus Fuchs - police photograph.jpg, licencja: Public domain.
Portret Klausa Fuchsa. Biograficzny obraz startowy jest najbardziej czytelny. Źródło: Wikipedia/Wikimedia, File:Klaus Fuchs - police photograph.jpg, licencja: Public domain.

Rozszerzenie tematu

Projekt Manhattan był przedsięwzięciem skrajnie tajnym, ale tajność geograficzna i administracyjna nie oznaczała pełnej szczelności informacyjnej. Program zatrudniał tysiące ludzi o bardzo różnych motywacjach politycznych i biografiach. Część naukowców uważała, że monopol jednego państwa na broń jądrową jest niebezpieczny sam w sobie. W takim środowisku pojawiły się kanały przekazywania danych do ZSRR, z których najsłynniejszy był właśnie Klaus Fuchs.1,2

Fuchs był teoretykiem o bardzo mocnej pozycji naukowej. Trafił do amerykańskiego programu jako członek brytyjskiej misji, a więc miał dostęp do rzeczywistego centrum projektowego, czyli Los Alamos. To istotne, bo oznaczało dostęp nie tylko do ogólnych idei, ale do aktualnych kierunków rozwoju broni, w szczególności do rozwiązań związanych z implozją.1,2

Najważniejszą korzyścią dla ZSRR nie było zdobycie pojedynczego wzoru, lecz potwierdzenie, które koncepcje są dojrzałe technicznie. W programie jądrowym ogromna część czasu znika na ocenę, czy dana droga jest w ogóle obiecująca. Informacje o tym, że Amerykanie przeszli od plutonowego gun-type do implozji, że rozwijają soczewki wybuchowe, dokładną synchronizację zapłonu i konkretne układy rdzenia, pozwalały radzieckim projektantom oszczędzić lata niepewności.1,3

To samo dotyczyło informacji o produkcji materiałów rozszczepialnych. Wiedza o relacji między Hanford, Oak Ridge i Los Alamos pozwalała lepiej zrozumieć, jakiego typu infrastruktura jest naprawdę potrzebna do uruchomienia programu broni. W tym sensie szpiegostwo obejmowało nie tylko fizykę urządzenia, lecz także obraz całego systemu przemysłowego, który ZSRR musiał następnie odtworzyć po swojej stronie przez własne kompleksy reaktorowo-radiochemiczne, takie jak Mayak.2

W popularnych opisach często mówi się, że pierwsza bomba radziecka była „kopią Fat Mana”. To określenie jest użyteczne, ale trzeba je rozumieć precyzyjnie. Nie oznacza ono, że ZSRR skopiował każdy detal bez własnej pracy. Oznacza raczej, że radziecki program świadomie poszedł w stronę architektury już sprawdzonej eksperymentalnie w USA: implozyjnego urządzenia plutonowego zbliżonego funkcjonalnie do amerykańskiego wzorca.1,3

Nie wolno przy tym przeceniać roli wywiadu. Szpiegostwo nie mogło zastąpić dostępu do plutonu-239, technologii wysokich materiałów wybuchowych, własnej metalurgii, radiochemii i testu pełnoskalowego. Żaden przeciek nie buduje reaktora produkcyjnego, zakładu separacji ani wiarygodnego systemu diagnostycznego. Związek Radziecki i tak musiał ponieść ogromny wysiłek przemysłowy oraz eksperymentalny.2,3

Właściwy wpływ Fuchsa polegał więc na skróceniu cyklu iteracyjnego. Jeżeli wiadomo już, że określony typ rdzenia, inicjatora i układu implozyjnego działa, łatwiej skoncentrować zasoby właśnie tam. Jeżeli wiadomo, że pewne koncepcje okazały się ślepą uliczką, można je pominąć. Dla programu pracującego pod presją polityczną taka redukcja niepewności ma ogromną wartość.1

W szerszym sensie sprawa Fuchsa pokazuje też granice tajności w big science. Im większy program, tym trudniej całkowicie odizolować wiedzę, zwłaszcza gdy wymaga on międzynarodowej współpracy i zatrudnia badaczy o złożonych tożsamościach politycznych. Projekt Manhattan potrafił ukryć istnienie programu przed większością społeczeństwa, ale nie potrafił całkowicie zablokować wycieku know-how do drugiego supermocarstwa.2

Najkrótsze podsumowanie jest więc takie: Klaus Fuchs nie dał ZSRR gotowej bomby w sensie materialnym, lecz dał mu mapę skrótów przez najtrudniejsze etapy rozwoju konstrukcji implozyjnej. To wystarczyło, by wyraźnie przyspieszyć powstanie pierwszej radzieckiej broni jądrowej.1,3

Biografia — kto to był Klaus Fuchs

Emil Julius Klaus Fuchs (ur. 29 grudnia 1911 w Rüsselsheim, zm. 28 stycznia 1988 we wschodnim Berlinie) był jednym z najzdolniejszych fizyków teoretycznych swojego pokolenia, a jednocześnie jednym z najbardziej skutecznych szpiegów w historii zimnej wojny.4

Fuchs urodził się w rodzinie luterańskiego duchownego zaangażowanego w działalność społeczną i lewicową. W 1930 roku wstąpił do Komunistycznej Partii Niemiec (KPD). Kiedy Hitler doszedł do władzy w 1933 roku, Fuchs jako aktywny komunista i Żyd (ze strony matki) znalazł się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Uciekł do Anglii w 1933 roku i kontynuował studia fizyczne na Uniwersytecie w Bristolu, a następnie doktoryzował się w Edynburgu w 1937 roku pod kierunkiem Maxa Borna.

Po wybuchu II wojny światowej Fuchs — jako obywatel Niemiec — został internowany na wyspie Man i w Kanadzie, choć Wielka Brytania była dla niego krajem azylu. Po kilku miesiącach wrócił do Anglii i podjął pracę u Rudolfa Peierlsa w Birmingham, który właśnie prowadził tajne badania związane z programem atomowym Tube Alloys. Peierls błyskawicznie ocenił, że Fuchs jest exceptionally gifted — i zaprosił go do współpracy. Fuchs nie informował ani Peierlsa, ani nikogo z władz, że jesienią 1941 roku nawiązał kontakt z radzieckim wywiadem wojskowym (GRU) za pośrednictwem sowieckiego officera łącznikowego.4

W 1943 roku Fuchs wyjechał z Peierlsem i innymi Brytyjczykami do Stanów Zjednoczonych jako część British Mission do Nowego Jorku. Tam pracował nad dyfuzją gazową w Oak Ridge. W sierpniu 1944 roku trafił do Los Alamos jako członek grupy teorii pod kierunkiem Hansa Bethego. Na miejscu miał dostęp do pełnej architektury technicznej projektu: geometrii implozji, danych o inicjatorach, szacunków krytyczności, parametrów materiałów wybuchowych i soczewek. Był to człowiek o nieskazitelnej reputacji naukowej i spokojnym usposobieniu, który nigdy nie zwracał uwagi swoją aktywnością polityczną — i właśnie to czyniło go tak niebezpiecznym.4

Siatka szpiegowska — Harry Gold i modus operandi

Fuchs przez cały swój szpiegowski okres działał ostrożnie i metodycznie, przestrzegając podstawowych zasad bezpieczeństwa operacyjnego.5

Jego pierwszym oficerowym łącznikowym w Londynie była Ursula Beurton (ps. SONYA), Niemka o komunistycznych przekonaniach i wyjątkowej brawurze wywiadowczej. Beurton pracowała dla GRU i przekazała Fuchsa wyższemu oficerowi, który przeniósł go do kontaktów w USA. W Nowym Jorku i Santa Fe Fuchs spotykał się z Harrym Goldem — Amerykaninem polskiego i rosyjskiego pochodzenia, chemikiem pracującym dla sowieckiej siatki. Gold działał jako kurier dla co najmniej kilku agentów jednocześnie, co było błędem bezpieczeństwa po stronie sowieckiej i ostatecznie przyczyniło się do zdemaskowania całej siatki.5

Spotkania odbywały się według schematu: Fuchs i Gold spotykali się w z góry ustalonym miejscu publicznym (park, skrzyżowanie ulic), wymieniali parę zdań dla rozpoznania, po czym Fuchs przekazywał paczuszkę dokumentów lub notatek. Gold zabierał je, kopiował i przekazywał oficerowi wywiadowczemu, a oryginały wracały do Fuchsa lub były niszczone. W jednym dobrze udokumentowanym przypadku z 1945 roku spotkanie odbyło się na ulicy Santa Fe — Fuchs podjechał samochodem, Gold wsiadł, wymienili dokumenty i Gold wysiadł kilka przecznic dalej.

Fuchs działał bez wynagrodzenia finansowego. Motywacja była ideologiczna: wierzył, że monopol USA na broń jądrową jest niebezpieczny dla światowej stabilności, a poinformowanie ZSRR stworzy równowagę mocarstw. Używał określenia "controlled schizophrenia" — podwójna tożsamość lojalnego pracownika naukowego i aktywnego szpiega. W swoim wyznaniu powiedział: „Nigdy nie widziałem siebie jako szpiega. Widziałem siebie jako kogoś, kto robi to, co uważał za właściwe." 5

Fuchs przekazał radzieckim agentom co najmniej cztery odrębne pakiety szczegółowych informacji:

  • 1942: ogólne parametry bomb atomowych, wstępne dane o Tube Alloys
  • 1944 (Nowy Jork): szczegóły metody dyfuzji gazowej, plany reaktorów
  • Zima 1944/1945 (Los Alamos): schemat i wymiary plutonowego urządzenia implozyjnego (zbliżonego do Fat Mana), dane o soczewkach wybuchowych
  • 1945: obsada instalacji i personel, wstępne koncepcje bomby wodorowej (Super)

Projekt VENONA — jak złapano Fuchsa

Historia złapania Fuchsa jest równie fascynująca jak historia jego szpiegostwa — i ilustruje zarówno genialność, jak i ograniczenia kryptoanalizy.5

W 1943 roku Armia USA uruchomiła projekt VENONA — wieloletni program kryptoanalizy szyfrowanych wiadomości sowieckich przesyłanych między ambasadami i centralą wywiadu w Moskwie. VENONA trwała do 1980 roku i przez całe to czas pozostawała ścisłą tajemnicą — nie powiadamiano nawet głównych aliantów (GCHQ dostało informacje z opóźnieniem). Mimo trudności kryptograficznych eksperci Armii zdołali częściowo odszyfrować kilkaset wiadomości.

Decydującym odkryciem był depesz z 1944 roku z Nowego Jorku do Moskwy, opisujący kontakty z agentem o kryptonimach CHARLES i REST. Treść sugerowała, że chodzi o fizyka pracującego w brytyjskiej misji atomowej. Opis szczegółów technicznych przekazywanych przez agenta był na tyle szczegółowy, że agent FBI Robert Lamphere był w stanie zawęzić listę podejrzanych. Analiza porównawcza — kto z brytyjskiej misji miał dostęp do wszystkich wymienionych w depeszach danych — wskazała jednoznacznie na Fuchsa.

FBI przekazało informacje brytyjskiemu MI5 na początku 1949 roku. Dyrektor MI5, Sir Percy Sillitoe, skierował do sprawy doświadczonego oficera śledczego Williama Skardona — najlepszego przesłuchującego w wywiadzie brytyjskim. Skardon zdecydował się na metodę powolnego nacisku: wielokrotne spotkania z Fuchsem, w czasie których nie oskarżał, lecz zadawał pytania i stopniowo formował pułapkę.

24 stycznia 1950 roku, podczas siódmego przesłuchania, Fuchs wyznał. Przyznał się do przekazywania informacji ZSRR od 1942 do 1949 roku. Powiedział, że zatrzymał się z własnej woli po odkryciu procesów moskiewskich i stalinowskich represji, które podważyły jego wiarę w sowiecki komunizm.5

Co konkretnie przekazał Fuchs — analiza techniczna

Wartość informacji przekazanych przez Fuchsa jest przedmiotem debaty historycznej, lecz ogólny obraz jest jasny.4,6

Najcenniejsze były dane o implosji. Fuchs przekazał:

  • Ogólną zasadę działania ładunku plutonowego z soczewkami wybuchowymi
  • Dane geometryczne: wymiary sferycznego rdzenia plutonowego, układu tamperowego i ilości materiału wybuchowego
  • Informacje o krytyczności: orientacyjna masa krytyczna dla plutonu-239 w konfiguracji implozyjnej
  • Szczegóły o inicjatorze polonowo-berylowym i jego roli w inicjacji łańcucha
  • Dane o detonatorach EBW i synchronizacji zapłonu

Kluczowe z punktu widzenia ZSRR było potwierdzenie, że gun-type z plutonową kulą jest niemożliwy ze względu na predetonację (Pu-240 → spontaniczne rozszczepienie), i że droga do plutonowej bomby wiedzie przez implozję. To eliminowało całą klasę podejść „prostszych", na które ZSRR mógł marnować zasoby.

Fuchs przekazał też wstępne informacje o bombie termojądrowej: idea Super — bomby H, w której ładunek rozszczepialny służy jako wtórnik zapalający deuterowo-trytowe paliwo. Choć koncepcja była wciąż dyskutowana w Los Alamos w 1945 roku i ostatecznie zastąpiona przez schemat Tellera-Ulama, radzieccy fizycy mogli z tych danych wyciągnąć informacje o możliwościach termojądrowych i ogólnych kierunkach badań.6

Co Fuchs nie mógł przekazać: szczegółów produkcji plutonu-239 i wzbogacania uranu-235. Te procesy wymagały własnej infrastruktury przemysłowej na olbrzymią skalę, której ZSRR musiało samodzielnie zbudować. Hanford Site produkujący pluton i Oak Ridge produkujący U-235 to był ten element programu, którego nie dało się „przekazać". Właśnie dlatego bombę Joe-1 (RDS-1, testowana 29 sierpnia 1949) Sowieci testowali dopiero cztery lata po Fat Manie — tyle czasu zajęło im zbudowanie własnej infrastruktury materiałowej, mimo posiadania projektowej wiedzy od Fuchsa.

Schwytanie, wyznanie i wyrok

Po przyznaniu się Fuchs 2 lutego 1950 roku został aresztowany. Sprawa miała ściśle określone ramy prawne, które determinowały wyrok.5

Fuchs był obywatelem brytyjskim (naturalizacja 1942) i pod względem formalnym obowiązywało go brytyjskie prawo. Problem prawny polegał na tym, że ZSRR przez większość okresu szpiegowskiego był oficjalnie sojusznikiem Wielkiej Brytanii — więc przekazywanie danych ZSRR nie mogło być formalnie traktowane jako zdrada stanu (treason), tylko jako naruszenie Ustawy o Tajemnicy Państwowej (Official Secrets Act). Maksymalna kara za to przestępstwo wynosiła 14 lat. Fuchs dostał maksimum.

1 marca 1950 roku Fuchs stanął przed Old Bailey (Centralny Sąd Kryminalny Londynu). Proces trwał jeden dzień. Fuchs nie kwestionował winy, a przyznanie się znacznie przyspieszyło postępowanie. Sędzia lord Goddard wypowiedział słynne zdanie przy wyroku: „Cierpliwie zdradziłeś wielką hojność oferującego ci schronienie narodu." Jednak mimo ostrego tonu wyrok był ograniczony przez prawo do 14 lat.

Fuchs odsiedział 9 lat z 14 i wyszedł na wolność 24 czerwca 1959 roku, po wzorowym prowadzeniu. Natychmiast po zwolnieniu wyjechał do Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD), gdzie pracował przez kolejne 28 lat aż do śmierci w 1988 roku. W NRD poślubił Grete Keilson — wdowę po innym członku KPD. Pracował w Instytucie Badań Jądrowych w Rossendorfie koło Drezna (dziś Helmholtz-Zentrum Dresden-Rossendorf), zostając jego zastępcą dyrektora i wreszcie dyrektorem. Otrzymał w NRD Order Patriotyczny i kilka innych odznaczeń. Władze sowieckie udekorowały go Orderem Przyjaźni Narodów. Fuchs do końca życia twierdził, że nie żałuje tego, co zrobił.5

Ursula Beurton, Bruno Pontecorvo i inne postacie

Fuchs nie był jedynym Europejczykiem, który zdradził sekret atomowy.4

Ursula Beurton (ur. 1907, z domu Kuczynski, ps. SONYA) działała dla GRU od lat 30. Prowadziła radio wywiadowcze w Szwajcarii, a następnie z podmiejskiego domu w Oxfordshire przekazywała raporty Fuchsa do Moskwy. Po aresztowaniu Fuchsa Beurton — nieuwzględniona w depeszy VENONA — zdołała zbiec do NRD 6 marca 1950 roku, zaledwie 4 dni po aresztowaniu Fuchsa. Zmarła w Berlinie wschodnim w 2000 roku.

Bruno Pontecorvo był włoskim fizykiem jądrowym, jednym z ragazzi di via Panisperna (uczniów Enrico Fermiego z Rzymu lat 30.). Podczas WWII pracował w Kanadyjskim Laboratorium Chalker River, a po wojnie przeniósł się do AERE Harwell — tego samego miejsca, gdzie pracował Fuchs. 1 września 1950 roku, kilka miesięcy po aresztowaniu Fuchsa, Pontecorvo nagle zniknął z rodziną podczas wakacji w Finlandii. Pojawił się ponownie dopiero w 1955 roku — w Dubrowej w ZSRR, gdzie pracował nad reaktorami w Zjednoczonym Instytucie Badań Jądrowych (JINR) w Dubnej. Pontecorvo był też naukowcem zaangażowanym w sprawy polityczne i podobnie do Fuchsa uzasadniał swoje działanie niepokojem o monopol atomowy. Nigdy nie był sądzony. Zmarł w Dubnej w 1993 roku.

Ted Hall i Theodore Alvin Hall — młodociany szpieg, który się nie przyznał

Theodore „Ted" Hall (ur. 20 października 1925 — zm. 1 listopada 1999) był najmłodszym naukowcem zarekrutowanym do Manhattan Project i prawdopodobnie równie wartościowym źródłem jak Fuchs — a mimo to nigdy nie był sądzony ani aresztowany.4

Hall ukończył fizykę w Harvardzie w 1944 roku w wieku 18 lat. Był prodigy — wybitnie uzdolnionym studentem, który przez rok ukończył trzyletni program. Los Alamos rekrutowało go jako świeżo upieczonego absolwenta w listopadzie 1944 roku. Kiedy program zaczął odnosić sukcesy, Hall — podobnie jak Fuchs — doszedł do wniosku, że monopol USA na broń jądrową jest niebezpieczny. Wiosną 1944 roku, gdy miał 19 lat, sam z siebie udał się do sowieckiego przedstawicielstwa handlowego w Nowym Jorku i zaoferował swoje usługi. Nie był do tego nakłaniany.

Hall przekazał sowieckim agentom szczegóły implozji plutonowej równolegle z Fuchsem — w tym szkice rdzenia, układu soczewek i danych o krytyczności. Analitycy wywiadu historycznego szacują, że informacje Halla były częściowo nakładające się z Fuchsem, ale uzupełniające — dwa niezależne źródła potwierdzały i wzbogacały radziecki obraz projektu. Dla sowieckiego wywiadu istnienie dwóch niezależnych fizyków dostarczających zbieżne, ale nie identyczne dane było idealne: wzajemna weryfikacja eliminowała ryzyko mistyfikacji ze strony aliantów (dezinformacji celowo "wyciekniętej" do sowieckich agentów), a uzupełniające szczegóły wypełniały luki w każdym z przekazów. Historyk Ray Goncharov, który jako jeden z nielicznych zachodnich badaczy miał dostęp do radzieckich archiwów atomowych, określił kombinację danych Fuchsa i Halla jako "klucz do skrzynki z Fat Manem" — materiał, który umożliwił Kurchatowowi wytyczenie pewnej drogi zamiast żmudnego eksperymentowania.

Projekt VENONA zidentyfikował agenta o kryptonimie MLAD jako Halla w 1949 roku. FBI przeprowadziło dwa przesłuchania — w 1950 i 1951 roku. Hall przyznał, że spotykał się z Sowietami, ale zaprzeczył szpiegostwu. Agenci FBI nie mieli dowodów, które mogłyby zostać przedstawione w sądzie bez ujawnienia źródeł VENONA (wciąż tajnej). Hallowi nic nie postawiono. Przeniósł się do Cambridge w Anglii, gdzie pracował jako biofizyk aż do śmierci w 1999 roku. O swoim szpiegostwie publicznie powiedział dopiero w 1997 roku.4

Sprawa Rosenbergów — polityka i nieadekwatny wyrok

Najbardziej kontrowersyjną sprawą szpiegostwa atomowego była sprawa Juliusa i Ethel Rosenberg — jedyna w historii USA sprawa, w której cywile zostali straceni w czasie pokoju za szpiegostwo.4

Julius Rosenberg (ur. 1918) był komunistą pracującym jako inżynier wojskowy. Od 1942 roku prowadził dla sowieckiego wywiadu (NKWD/KGB) siatką rekrutacji, obejmującą co najmniej kilkudziesięciu informatorów w różnych gałęziach przemysłu wojskowego. Jednym z jego źródeł był szwagier David Greenglass — technik pracujący w warsztacie mechanicznym Los Alamos. Greenglass przekazał Rosenbergowi (i przez kuriera Harremu Goldowi) szkic soczewki wybuchowej (HE lens) opracowanej w Los Alamos oraz opis koncepcji układu implozyjnego. Dane były techniczne, ale ograniczone — Greenglass był mechanikiem, nie fizykiem, i nie rozumiał w pełni tego, co kopiował. Sowieccy fizycy oceniali te informacje jako wartościowe, ale znacznie mniej szczegółowe niż dane Fuchsa.

Ethel Rosenberg (ur. 1915) była żoną Juliusa i wiedziała o jego działalności. Jej własny udział ograniczał się głównie do obecności podczas przekazywania materiałów i być może kilkakrotnego przepisywania notatek na maszynie. David Greenglass (jej brat) zeznał pod przysięgą, że Ethel przepisywała klucz do szyfru — choć sam przyznał się do krzywoprzysięstwa w tej kwestii w 2001 roku.

Oboje Rosenbergowie zostali skazani na śmierć 6 marca 1951 roku. Po dwóch latach odwołań i próśb o ułaskawienie (odrzuconych przez prezydentów Trumana i Eisenhowera) zostali straceni na krześle elektrycznym 19 czerwca 1953 roku w więzieniu Sing Sing. Julius miał 35 lat, Ethel 37. Pozostawili dwóch małych synów.

Historyczne oceny wyroku są poważnie podzielone. Julius był rzeczywiście wartościowym szpiegiem i świadomie pracował na rzecz ZSRR. Ethel była zaangażowana, ale jej rola była skrajnie marginalna w porównaniu z Juliusem. Wykonanie kary śmierci na Ethel stanowi do dziś symbol nierównomiernego wymiaru sprawiedliwości w klimacie mccarthyzmu.4

Porównanie z Fuchsem jest instruktywne: Fuchs był bez porównania cenniejszym szpiegiem — miał dostęp do znacznie bardziej precyzyjnych i szczegółowych danych — a dostał 14 lat i po 9 wyszedł na wolność. Rosenbergowie zostali straceni za znacznie mniej istotne informacje, w atmosferze politycznej zimnej wojny.

Wpływ na RDS-1 i dalszy program radziecki

Igor Kurchatow, szef radzieckiego programu atomowego, w 1945 roku otrzymał od Stalina (przez Berię) komplet materiałów wywiadowczych przekazanych przez Fuchsa. Kurchatow napisał w raporcie dla Berii: „Materiały te mają wielką wartość. Wypełniają istotne luki w naszych wiadomościach." Jednocześnie nakazał własnym fizykom niezależne sprawdzenie kluczowych parametrów.6

W praktyce Kurchatow i Jurij Khariton (główny projektant RDS-1) zastosowali dane Fuchsa jako punkt weryfikacyjny, a nie jako gotowy projekt. Sowieci nie skopiowali ślepo Fat Mana — zbudowali własną wersję ładunku implozyjnego, który był geometrycznie i materialnie zbliżony (podobna masa plutonu, podobny układ soczewek), ale nie identyczny w każdym szczególe. Różniły się na przykład źródła neutronowe (sowiecki inicjator był inaczej skonstruowany) i pewne parametry detonacyjne.

Test Joe-1 (RDS-1) 29 sierpnia 1949 roku był o cztery lata wcześniej niż zakładały americańskie szacunki wywiadowcze (CIA spodziewała się 1953–1955). Naukowcy tacy jak Harold Urey ostrzegali, że ZSRR może być szybszy, ale nie byli słuchani przez polityków pewnych swojej przewagi. Kiedy samolot WB-29 Superfortress zebrał próbki pyłu radioaktywnego nad Japonią i Pacyfikiem po radzieckiej eksplozji, CIA oceniła na podstawie składu izotopowego plutonu-239 i produktów rozszczepienia, że eksplozja była plutonowa i implozyjna — niemal identyczna w charakterystyce z Fat Manem. Ubytek plutonu-240 (który pochłania więcej neutronów niż Pu-239 i sygnalizuje reaktor produkcyjny) był zbieżny ze specyfikacją Projektu Manhattan. To potwierdziło podejrzenia o poważnym wycieku informacji.

Prezydent Truman ogłosił publicznie 23 września 1949 roku: „Mamy dowody, że w ostatnich tygodniach w ZSRR nastąpiła eksplozja atomowa." Dla przeciętnego Amerykanina, który przez lata słyszał o „wielu latach" przewagi USA, było to wstrząsem. Pytanie, kto jest za to odpowiedzialny, stało się natychmiastowo polityczne — i to właśnie w tym kontekście, zaledwie cztery miesiące później, Fuchs się przyznał.

Ważna jest też rola Fuchsa w programie termojądrowym. W 1946 roku Fuchs i John von Neumann złożyli wspólny patent na ładunek inicjujący + ładunek termojądrowy, co było pierwszym udokumentowanym zarysem schematu staging. Fuchs przekazał radzieckim agentom wstępne informacje o Super. Kurchatow i Sacharow prawdopodobnie korzystali z tych wskazówek przy projektowaniu RDS-6 (Joe-4, 12 sierpnia 1953) — urządzenia termojądrowego opartego na układzie sloika (warstwowego, analogicznego do konceptu alarmowego/layer cake). Jednak prawdziwa bomba H (stagowana Teller-Ulam) została opracowana przez Sacharowa niezależnie w 1955 roku jako RDS-37.

Harwell i późniejsze szpiegostwo — dane o bombie H

Fuchs nie skończył na danych o Fat Man. Po powrocie do Wielkiej Brytanii i objęciu stanowiska kierownika wydziału teorii w AERE Harwell w 1946 roku kontynuował przekazywanie informacji. W Harwell pracował m.in. nad teorią reaktorów i zagadnieniami termojądrownymi.6

Dwa spotkania z Aleksandrem Feklisowem (sowieckim oficerem KGB działającym pod dyplomatyczną przykrywką) odbyły się w 1947 i 1948 roku w Londynie. Fuchs przekazał wówczas:

  • Dane o reaktorach plutonowych: parametry produkcyjne, czytelność strumieni neutronów
  • Koncepcje dotyczące bomby termojądrowej (Super) — w tym szkic układu inicjatora i paliwa termojądrowego opartego na deuterze i trycie
  • Informacje o zakresie i czasie realizacji brytyjskiego programu atomowego (Hurricane — pierwsza brytyjska próba jądrowa miała nastąpić około 1952 roku)

Dane te miały szczególne znaczenie dla sowieckiego programu H-bomb. Sacharow i Zel'dovich w 1949 roku opracowali niezależnie koncepcję sloika (Layer Cake), ale późniejsze dokumenty wskazują, że informacje Fuchsa o możliwości wyzwolenia termojądrowego przez inicjator rozszczepialny mogły się do tego przyczynić jako punkt wyjścia lub weryfikacja.

Paradoksalnie Fuchs był więc przydatny ZSRR po wojnie równie (a może bardziej) jak w czasie WWII: Harwell miał dostęp do powojennych prac nad reaktorami i termojądrownymi, których program Los Alamos jeszcze nie zamknął. Ustawa McMahona (Atomic Energy Act 1946) zakazała Wielkiej Brytanii dostępu do danych z Projektu Manhattan — właśnie dlatego UK musiała budować własny program od zera. Fuchs, na posadzie szefa teorii w Harwell, był jednocześnie głównym źródłem radzieckim dla nowego etapu tego programu.6

Ustawa McMahona a motywacja Fuchsa

Atomic Energy Act z 1 sierpnia 1946 roku (znany od nazwiska senatora Briana McMahona jako Ustawa McMahona) radykalnie zmienił politykę udostępniania danych atomowych przez USA.1

Ustawa zabroniła udostępniania jakichkolwiek danych jądrowych (nie tylko sekretów wojskowych, ale nawet podstawowych danych fizycznych) jakiemukolwiek państwu obcemu bez specjalnego zezwolenia Kongresu. W praktyce oznaczało to koniec anglosaskiej współpracy atomowej, mimo że Roosevelt i Churchill podpisali Umowę Quebec (1943) gwarantującą Wielkiej Brytanii dostęp do wyników wspólnych badań.

Wielka Brytania — która miała pełne prawo spodziewać się dostępu do danych programu, do którego wniosła istotny wkład intelektualny (zespół brytyjski z Peierlsem, Fuchs, Frisch, Chadwick i in.) — poczuła się zdradzona. Premier Attlee zdecydował o budowie niezależnego programu atomowego: GPHurricane (detonacja 3 października 1952).

Z perspektywy Fuchsa ustawa McMahona mogła być dodatkowym czynnikiem motywującym dalszą aktywność szpiegowską po wojnie. Skoro USA odcięły swego sojusznika od danych, do których współtworzenia się przyczyniło, to może przekazywanie tych danych Sowietom — inaczej niż USA mogącym je kontrolować — było odpowiedzią na moralną hipokryzję? Tak lub podobnie Fuchs mógł uzasadniać swoje działania w myśl własnej „kontrolowanej schizofrenii".

Następstwa polityczne — mccarthyzm i bezpieczeństwo naukowców

Aresztowanie Fuchsa w 1950 roku, z jego wyznaniem i natychmiastowymi konsekwencjami (aresztowanie Greenglass → aresztowanie Rosenbergów → procesy) wzmogło antykomunistyczną histerię w USA.4

Senator Joseph McCarthy, który swoją kampanię antysubwersyjną ogłosił 9 lutego 1950 roku (zaledwie dwa tygodnie po przyznaniu się Fuchsa), trafił na gotowy grunt. Sprawa Fuchsa zdawała się potwierdzać jego tezę: komunistyczni sympathizerzy i szpiedzy infiltrowali kluczowe programy obronne. Przez kolejne cztery lata mccarthyzm dotkliwie uderzył w dziesiątki naukowców, którzy mieli lewicowe powiązania polityczne w przeszłości.

Najbardziej spektakularnym przypadkiem był Robert Oppenheimer — dyrektor Los Alamos, ojciec bomby. Oppenheimer od lat był pod obserwacją FBI (miał liczne kontakty z komunistami, w tym byłą narzeczoną Katharine Puening Harrison). W 1954 roku, po serii przesłuchań przed Komisją do Spraw Energii Atomowej (AEC), cofnięto mu poświadczenie bezpieczeństwa. Technicznie nie był oskarżony o szpiegostwo, ale efektywnie wykluczono go z prac doradczych dla rządu na podstawie wątpliwości lojalności. Decyzja ta do dziś jest uznawana za przejaw zimnowojennej paranoi: brak dowodów na szpiegostwo, ale wystarczyły „kwestie charakteru".

Szersza fala prześladowań dotknęła m.in. fizyków, którzy podpisywali petycje o zawieszeniu testów jądrowych, naukowców związanych z Federation of American Scientists (organizacji założonej przez uczestników Manhattan Project na rzecz kontroli broni atomowej) czy ekspertów, którzy publicznie kwestionowali sens wyścigu zbrojeń. Ironia historyczna: ci sami ludzie, którzy zbudowali bombę, teraz płacili polityczną cenę za swoje obawy o to, co stworzyli.

Debata historyczna — ile naprawdę skrócił drogę

Pytanie o rzeczywistą wagę szpiegostwa Fuchsa dla radzieckiego programu jest przedmiotem poważnej debaty historycznej.6

Optymistyczna (z sowieckiego punktu widzenia) wersja mówi: Fuchs skrócił program o 2–3 lata. Argumenty: radziecki program postępował szybko po 1943 roku, kiedy zaczął dostawać dane; test Joe-1 był cztery lata wcześniej niż CIA przewidywała; Kurchatow expressis verbis cytował materiały wywiadowcze jako wartościowe.

Pesymistyczna wersja mówi: dane wywiadu były pomocne, ale nie kluczowe. ZSRR miał własnych wybitnych fizyków (Landau, Zel'dovich, Sacharow, Tamm), własne eksperymenty RaLa (kopiujące system diagnostyczny Los Alamos), własne zasoby uranu (kopalnie w Saksonii pod kontrolą sowiecką po 1945). RDS-1 nie był „kopią Fat Mana" w sensie materialnym — był niezależnym projektem, który po prostu wybrał tę samą architekturę implozyjną, bo była jedyną sprawdzoną opcją plutonową.

Uczciwą odpowiedzią jest: Fuchs skrócił drogę prawdopodobnie o 1–2 lata w fazie projektowania, przede wszystkim eliminując ślepe uliczki i potwierdzając, że implozja naprawdę działa. To nie jest mała oszczędność w programie rywalizującym z wyścigiem zbrojeń — ale też nie jest „kradzieżą gotowej bomby". Historia szpiegostwa atomowego jest historią przyspieszenia, nie kopiowania.

Lekcje dla polityki nieproliferacji

Sprawa Fuchsa ma trwałe implikacje dla polityki kontroli wiedzy technicznej i nieproliferacji.1,2

Po pierwsze, uczy, że duże programy naukowe angażujące tysiące naukowców są podatne na wycieki wiedzy, niezależnie od administracyjnej tajności. Dwóch lub trzech kluczowych ekspertów z właściwym dostępem może przekazać więcej niż dziesiątki regularnych informatorów bez głębokiej wiedzy. Dlatego kontrola proliferacji musi skupiać się nie tylko na materiałach i urządzeniach, ale i na ludziach — i pytać o motywacje polityczne. Klasyfikacja tajemnicy chroni informację przed wrogami zewnętrznymi, ale jest bezsilna wobec agenta wewnętrznego, który ma pełny autoryzowany dostęp.

Po drugie, sprawa Fuchsa pokazuje ograniczenia systemu sprawdzenia bezpieczeństwa (clearance) prowadzonego w warunkach wojennego sojuszu. Fuchs miał pełny dostęp częściowo dlatego, że był Niemcem, który uciekł od nazistów — co było wystarczającym powodem, by traktować go jako „wiarygodnego". Nikt nie zapytał głębiej o jego wcześniejsze członkostwo w KPD, które było znane, ale uznane za nieistotne w kontekście alianckiej kooperacji z ZSRR. Nawet dziś systemy weryfikacji bezpieczeństwa mają trudności z oceną ideologicznej lojalności: standardowe pytania o przestępstwa, uzależnienia i powiązania finansowe nie wychwytują agentów ideowych.

Po trzecie: motywacje ideologiczne, nie finansowe, są najtrudniejsze do wykrycia. Fuchs nie brał pieniędzy. Przekazywał informacje z głębokiego przekonania, że jest to właściwe działanie dla dobra ludzkości, a równowaga nuklearna jest lepsza niż monopol jednego mocarstwa. Podobnie Ted Hall, Pontecorvo i wielu innych szpiegów Projektu Manhattan działało z powodów ideologicznych, nie materialnych. Taka motywacja nie zostawia typowych śladów (nagłe wzbogacenie, zmiana stylu życia, kontakty z obcymi dyplomatami), co czyni ją wyjątkowo trudną do wykrycia przez tradycyjne metody kontrwywiadu.

Po czwarte — i to jest najtrudniejsza lekcja — historia Fuchsa pokazuje prawdziwy dylemat, z którym borykają się wszyscy fizycy broni atomowej: co zrobić, gdy posiadana wiedza może zadecydować o nierównowadze sił na świecie. Część z nich (jak Oppenheimer) wybrała ograniczone doradztwo na rzecz kontroli zbrojeń. Część (jak Teller) zdecydowanie opowiedziała się za rozwojem broni dla bezpieczeństwa USA. Fuchs wybrał własną drogę, którą oceniamy jako zdradę — ale która przez niego samego była widziana jako moralna odpowiedzialność fizyka w świecie podzielonym nuklearnie. Sprawa Fuchsa pozostaje więc nie tylko historią szpiegostwa, lecz filozoficznym studium odpowiedzialności naukowca w świecie, który sam współtworzył.

Piąta lekcja dotyczy instytucjonalnej odpowiedzi na szpiegostwo atomowe. Bezpośrednim skutkiem afery Fuchsa i Rosenbergów był McMahon Act z 1946 roku, który zakazywał wymiany danych jądrowych nawet z Wielką Brytanią, mimo że Brytyjczycy wnieśli kluczowy wkład w Projekt Manhattan (Tube Alloys, misja brytyjska w Los Alamos). Efektem paradoksalnym był napęd do szybszego zbudowania przez Londyn niezależnego arsenału: Hurricane — pierwszy brytyjski test atomowy — odbył się 3 października 1952 roku na wyspie Monte Bello u wybrzeży Australii. Zaostrzenie procedur dostępu i segmentacji wiedzy nie wyeliminowało jednak problemu — w warunkach współpracy sojuszniczej zawsze znajdą się punkty styku, gdzie tajne informacje muszą być udostępniane.

Szósta lekcja jest bodaj najbardziej aktualna z perspektywy polityki nieproliferacji XXI wieku: w erze cyfrowej skala możliwego wycieku jest nieporównywalnie większa niż w czasach Fuchsa. Jeden naukowiec z dostępem do odpowiednich baz danych może przekazać w ciągu godziny objętość materiałów, której Fuchs dostarczał przez kilka lat spotkań z kurierem. Ustawa o szpiegostwie (Espionage Act w USA), niezmieniona od 1917 roku, pozostaje podstawowym narzędziem prawnym — ale bywa stosowana tak samo do sygnalistów ujawniających nieprawidłowości, jak i do prawdziwych agentów obcych wywiadów. Przypadek Fuchsa — fizyk kierujący się przekonaniami, nie korzyścią — jest modelowym przykładem, dlaczego ocena intencji sprawcy musi być integralną częścią każdej strategii bezpieczeństwa jądrowego.

Dodatkowe materiały multimedialne

Do tego artykułu nie dodano jeszcze materiałów wideo. Warto wrócić do tej sekcji po znalezieniu materiału zestawiającego architekturę Fat Mana z RDS-1, ale w wersji skupionej na przepływie wiedzy, nie na sensacyjnej narracji wywiadowczej.

Ćwiczenia praktyczne

Pierwsze ćwiczenie powinno polegać na rozdzieleniu tego, co w programie jądrowym można „ukraść” jako wiedzę, od tego, co i tak trzeba zbudować samemu. Należy:

  1. wypisać elementy koncepcyjne, które mógł przekazać Fuchs,
  2. oddzielić je od infrastruktury przemysłowej potrzebnej do realizacji programu,
  3. wskazać, które komponenty wymagałyby własnych testów nawet po uzyskaniu danych wywiadowczych,
  4. odnieść to do Hanford, Los Alamos i Projektu Manhattan,
  5. sformułować wniosek, w jakim sensie szpiegostwo skraca czas programu.

Celem ćwiczenia jest pokazanie różnicy między kradzieżą informacji a posiadaniem zdolności przemysłowej.

Drugie ćwiczenie powinno dotyczyć roli Fat Mana jako wzorca funkcjonalnego. Należy:

  1. wypisać, które cechy implozyjnego ładunku są najbardziej krytyczne,
  2. wskazać, które z nich muszą być znane jakościowo, a które ilościowo,
  3. ocenić, które informacje wywiadowcze najbardziej zmniejszały niepewność programu radzieckiego,
  4. porównać to z problemem plutonowego gun-type, który okazał się ślepą uliczką,
  5. wyjaśnić, dlaczego wiedza o tym, czego nie robić, jest czasem równie cenna jak wiedza o tym, co robić.

To ćwiczenie ma pokazać, że przewaga wywiadowcza działa głównie przez redukcję kosztu błędów.

Ten temat dobrze łączy się z radzieckim projektem atomowym, metodą implozyjną Fat Mana oraz z tekstem o VNIIEF i VNIITF. Dopiero w tym szerszym kontekście widać, że szpiegostwo skracało drogę do właściwego rozwiązania, ale nie zastępowało reaktorów, chemii i własnego zaplecza projektowego.

Przejdź do ćwiczenia interaktywnego

Powiązane artykuły